3 października w gościnnych progach Design Banku odbył się wernisaż aż trzech wystaw. Skąd takie ich nagromadzenie?

Od 1-go do 10.10 trwa nietypowa wystawa moich fotografii na słupach ogłoszeniowych – to wernisażu powód pierwszy.

Druga – to wytłumaczenie fotograficznego żartu „Moje zdjęcia w dużych miastach Europy”.

 

Trzecia – to prezentacja fragmentów albumu, na którego wydanie w najbliższych dniach zaczynamy zbierać fundusze na portalu Polakpotrafi.pl.

Byliśmy zachwyceni widząc jak wielu gości wypełniło kameralną piwnicę. Były liczne pytania; okazja do jakże miłego opowiadania o prezentowanych pracach. Spotkaliśmy się by porozmawiać o fotografii i nie tylko. Był też jazz w wykonaniu młodych muzyków; młodych wiekiem, ale naprawdę dojrzałych muzycznie.

To co usłyszeliśmy podczas wieczoru, każe nam już myśleć o kolejnym wieczorze z fotografią i nie tylko…

Propozycję „dla ducha” uzupełniła kawa i wyśmienite ciasta z Barometr Caffe – i  nie były tylko dodatkiem.

A dlaczego tak mało piszę o fotografii tego wieczoru? Ona w zamyśle stała się pretekstem, by przyjaciele naszego Sklepu z Fotografią mieli okazję do spotkania z nami. To w końcu wspaniałe, że wciąż można spotkać się twarzą w twarz z odbiorcą tego, co tworzymy i po prostu pogadać.

Zapraszam do obejrzenia katalogów.

Ignacy '50